Browse Category

Bez kategorii

prawo

Przesłanki stosowania warunkowego przedterminowego zwolnienia w świetle uchwały SN z 26 kwietnia 2017 r., I KZP 2/17

O instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia wie każdy skazany, a bardzo wielu liczy, iż zostanie ona wobec niego zastosowana. Zgodnie z art. 77 § 1 k.k. można z niej skorzystać gdy postawa, właściwości i warunki osobiste, okoliczności popełnienia przestępstwa oraz zachowanie po jego popełnieniu i w czasie odbywania kary uzasadniają przekonanie, że skazany po zwolnieniu będzie stosował się do orzeczonego środka karnego lub zabezpieczającego i przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni ponownie przestępstwa. Znając treść cytowanego przepisu skazani czynią starania by ich zachowanie w jak najwyższym stopniu mogło uzasadniać przyjęcie wobec nich tzw. pozytywnej prognozy kryminologicznej. Choć bazując na treści art. 77 § 1 k.k. przekonanie sądu o jej występowaniu wydaje się być decydujące, w rzeczywistości niektóre składy orzekające pozytywne rozstrzygnięcie warunkowały jeszcze wykazaniem, że zastosowanie instytucji nie stoi w sprzeczności z dyrektywami określonymi w art. 53, 54 § 1 i 55 k.k. Wymagały zatem by przedterminowe zwolnienie nie stało na przeszkodzie nie tylko osiągnięciu celów prewencji indywidulanej, ale również i ogólnej. Konsekwentnie przyczyną odmowy czyniły sprzeczność zwolnienia ze społecznym poczuciem sprawiedliwości czy też okoliczność, że nie kształtowało należycie tożsamości prawnej społeczeństwa. Swoje stanowisko uzasadniały różnorakimi argumentami, przy czym najsilniejszym jak się wydaje było spostrzeżenie, że wyeliminowanie dyspozycji art. 53-55 k.k z procesu decyzyjnego prowadzić mogłoby do zbyt dalekiej interwencji w prawomocny wyrok oraz niweczenia celów które miał osiągnąć. Rzeczywiście bowiem nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której do tego dojdzie. Załóżmy, że orzekając o karze sąd zdecyduje się na wymierzenie kary surowszej niż byłaby wystarczająca z perspektywy wychowania sprawcy i powstrzymania go od powrotu do przestępstwa, co umotywuje względami prewencji ogólnej. Zamiast orzec 2 lata pozbawienia wolności, nakazuje izolować sprawcę przez całe 4. Mając na uwadze treść art. 78 § 1 k.k. skazany wystąpić może po 2 latach o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Zakładając, że nie zmieniły się okoliczności i 2 lata były wystarczające by osiągnąć cele prewencji indywidualnej, opierając się wyłącznie na przesłankach art. 77 k.k., zwolnienie skazanego należałoby uznać za uzasadnione. Nie sposób jednak nie dostrzec, że tym samym uniemożliwione zostałoby osiągnięcie tych celów kary, które zgodnie z treścią art. 53 k.k. zmusiły sąd do jej zaostrzenia. Od tego spostrzeżenia tylko krok już do obwieszczenia niespójności w systemie prawa, który stanowczo nakazuje dążyć do osiągnięcia celów prewencji ogólnej na etapie wymiaru kary, lecz jednocześnie wprowadza na etapie jej wykonania instrumenty mogące cele te efektywnie niweczyć.

Powyższe podejście nie było bynajmniej jedynym reprezentowanym w orzecznictwie sądów powszechnych. Konkurowała z nim perspektywa odmienna, wedle której przesłanki ogólnoprewencyjne nie mogą być brane pod uwagę przy ocenie zasadności udzielenia warunkowego przedterminowego zwolnienia. Wzięcie ich pod uwagę stanowiłoby obrazę art. 77 § 1 k.k. Ta niespójność orzecznictwa stała się dla Rzecznika Praw Obywatelskich przyczynkiem by wystąpić do Sądu Najwyższego z wnioskiem o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego sprowadzającego się właśnie do kontrowersji, które ze stanowisk należy zaaprobować.

Sąd Najwyższy uznał, iż zachodzą przesłanki by podjąć uchwałę rozstrzygającą zasygnalizowane rozbieżności w wykładni przepisów odnoszących się do warunkowego przedterminowego zwolnienia. W 7 osobowym składzie przychylił się do opinii wyrażonej we wniosku, uznając, że o zwolnieniu decydować mogą wyłącznie względy prewencji indywidulanej wskazane w art. 77 § 1 k.k. Argumentując odwołał się do pewnych racji natury językowej i systemowej, jednak najwyższą jak się zdaje wagę przyłożył do treści uzasadnienia rządowego projektu Kodeksu Karnego z 1997 r. w którym to opisując instytucję warunkowego zwolnienia explicite stwierdzono, że „Kodeks z 1997 r. znosi warunek spełnienia celów związanych z prewencją generalną”. Zgodnie zatem z zamysłem projektodawców, oraz jak należy przypuszczać ustawodawcy, skrócenie okresu wykonywania kary opierać się powinno wyłącznie na okolicznościach związanych z osobą skazanego określonych w art. 77 § 1 k.k.

Powzięta uchwała powinna być z całą pewnością optymistycznie przyjęta przez tych wszystkich osadzonych w zakładach karnych, którzy starają się swym zachowaniem nie pozostawić złudzeń, że poprawcze cele kary zostały wobec nich spełnione. Jeżeli bowiem im się to uda, znacząco zwiększą swoje szanse na wcześniejszy powrót do społeczeństwa.

prawo

Przestępstwo „niealimentacji” w nowym brzmieniu

Przypominamy, iż od 31 maja tego roku zasadniczej zmianie uległy przepisy kodeksu karnego dotyczące przestępstwa tzw. „niealimentacji”.

Dotychczas charakteryzowało się ono znamieniem uporczywości w narażaniu osoby uprawnionej do świadczeń alimentacyjnych na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Obecnie ustawodawca zdecydował się na zmianę brzemienia przepisu art. 209 kk poprzez wyeliminowanie tzw. przesłanki uporczywości i wprowadzenie zapisu, iż do przestępstwa dochodzi jeżeli sprawca uchyla się od wykonywania obowiązku alimentacyjnego oraz jeżeli „łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące”.

Nadto, wskazać należy, iż do chwili wprowadzenia omawianych zmian odpowiedzialności karnej podlegały osoby uchylające się od obowiązku alimentacyjnego wynikającego z ustawy lub orzeczenia sądowego, a obecnie dotyczy to wyłącznie obowiązku określonego orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo ugodą zawartą przed innym organem albo inną umową.

Dodatkowo została wprowadzona zasada zaostrzenia odpowiedzialności karnej w sytuacji, gdy sprawca czynu naraża osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Przy czym do 31 maja 2017 r. niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych przez uprawnionego, stanowiła znamię przestępstwa niealimentacji generalnie, a nie w formie kwalifikowanej.

Pewnym nowum jest również wprowadzenie możliwości uchylenie się sprawcy przestępstwa od odpowiedzialności karnej z momentem, gdy dobrowolnie nie później niż przed upływem 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego uiści on w całości zaległe alimenty (tzw. czynny żal). Sąd odstępuje również od wymierzenia sprawcy przestępstwa, który naraża osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, jeżeli nie później niż przed upływem 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego uiścił w całości zaległe alimenty, chyba że wina i społeczna szkodliwość czynu przemawiają przeciwko odstąpieniu od wymierzenia kary.

Zobacz także: alimenty.

Jak wygląda władza rodzicielska po rozwodzie?

Celem przypomnienia warto wskazać, iż z dniem 29 sierpnia 2015 roku weszła w życie nowelizacja przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, która wprowadziła zmiany, m.in. w przedmiocie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów z dziećmi, co odnosi się nie tylko do rodziców rozwodzących się, ale również tych, którzy pozostając w separacji żyją w rozłączeniu.

Zdaje się nie ulegać wątpliwości, iż jednym z obligatoryjnych, a zarazem najistotniejszych elementów rozstrzyganych przez Sąd w wyroku rozwodowym jest kwestia orzekania o wykonywaniu władzy rodzicielskiej. Przepisy obowiązujące przed dniem wejścia w życie nowelizacji z sierpnia 2015 roku nie pozostawiały sądom zbyt dłużej swobody decyzyjnej, bowiem zasadą było powierzanie wykonywania władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców przy jednoczesnym ograniczeniu władzy rodzicielskiej drugiego z nich do współdecydowania wyłącznie w istotnych sprawach dziecka. Co więcej, sąd władny był pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodzicom tylko wówczas, gdy przedstawili oni zgodne, pisemne porozumienie w przedmiocie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem, a w świetle okoliczności sprawy, zasadnym było oczekiwać, iż rozwiedzeni małżonkowie będą współdziałać w wykonywaniu przyznanej im władzy rodzicielskiej.

Wobec powyższego godzi się zatem zwrócić uwagę, iż zgodnie z treścią obowiązującego wówczas art. 58 KRiO, Sąd w razie braku pisemnego porozumienia stron, co do współdziałania przy wykonywaniu władzy rodzicielskiej nad małoletnim dzieckiem stron, zobowiązany był do powierzenia wykonywania władzy rodzicielskiej tylko jednemu z nich, co w konsekwencji niejednokrotnie oznaczało, iż Sąd – bacząc na dobro dziecka – powierzał codzienną pieczę nad nim temu z rodziców, który nie godził się na zawarcie porozumienia. Co więcej, Sąd zobowiązany był ograniczyć władzę rodzicielską jednemu z rozwodzących się małżonków również wtedy, gdy w prawdzie pomiędzy stronami nie istniał spór, co do sprawowania władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem stron, a jedynie nie przedstawili oni zgodnego, pisemnego porozumienia w przedmiocie wykonywania władzy rodzicielskiej.

Ustawodawca dostrzegając negatywne konsekwencje wynikające z obowiązującej regulacji prawnej, a jednocześnie zwracając uwagę na prawo dziecka do wychowywania przez oboje rodziców, wraz z dniem 29 sierpnia 2015 dokonał zmian w przedmiocie orzekania o wykonywaniu władzy rodzicielskiej. Analiza obecnie obowiązującego art. 58 KRiO oraz treści wprowadzonego w drodze nowelizacji art. 58 § 1a KRiO prowadzi do wniosku, iż aktualnie wyeksponowana została zasada powierzania wykonywania władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom, co odnosi się nie tylko do małżonków rozwodzących się, ale również tych, którzy pozostając w separacji żyją w rozłączeniu. Na skutek nowelizacji, Sąd władny jest ograniczyć władzę rodzicielską jednemu z rodziców tylko wówczas, gdy przemawia za tym dobro dziecka, a brak pisemnego porozumienia rodziców, co do wykonywania władzy rodzicielskiej względem małoletniego dziecka stron nie sprawi, iż władza rodzicielska jednemu z nich zostanie ograniczona, bowiem w przypadku nieprzedłożenia przez rodziców porozumienia, Sąd – kierując się dobrem dziecka – ustali sposób wspólnego wykonywania przez nich władzy rodzicielskiej.

Podkreślić jednak należy, iż powierzenie wykonywania władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom nie rozwiązuje jeszcze wszystkich problemów związanych z wychowaniem dziecka, a odnoszących się, m.in.: do ustalenia sposobu podejmowania przez rodziców decyzji związanych z wychowaniem ich wspólnego dziecka, czy też ustalenia miejsca zamieszkania dziecka, zatem kwestie te mogą zostać uregulowane przez rodziców w drodze pisemnego porozumienia stron, a w przypadku jego braku kwestie te nadal będą przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu.

Ponadto, w drodze nowelizacji została, w sposób formalny wprowadzona również możliwość złożenia przez rodziców wniosku o nieorzekanie przez Sąd o kontaktach z dzieckiem. Jest to rozwiązanie, które w przypadku wypracowania przez rodziców kompromisu daje możliwość swobodnego kontaktowania się z dzieckiem, bez ustalonego z góry harmonogramu. Wskazać jednak należy, iż w sytuacji, gdy w wyroku rozwodowym nie orzeczono o kontaktach z dzieckiem, a po rozwodzie okaże się jednak, iż małżonkowie nie są w stanie dojście do porozumienia, to w dalszym ciągu istnieje możliwość uregulowania kontaktów z dzieckiem, jednakże w odrębnym postępowaniu, które winno zostać zainicjonowane przed Sadem Rejonowym.

Konkludując, dokonana przez ustawodawcę nowelizacja expressis verbis wskazuje na prawo dziecka do wychowywania przez oboje rodziców, a także zmierza do zmniejszenia negatywnych dla małoletnich dzieci stron skutków rozwodu, jakie powstają zawsze, gdy zmienia się struktura układu rodzinnego. W świetle wprowadzonej nowelizacji priorytetem jest dobro dziecka, dlatego też rozwodzącym się małżonkom, a także małżonkom żyjącym w rozłączeniu przyznane zostały uprawnienia, dzięki którym rodzice – kierując się dobrem ich dziecka – mogą samodzielnie dokonać ustaleń rzutujących zarówno na sposób wykonywania przez nich władzy rodzicielskiej, jak i ustalenia sposobu kontaktów z dzieckiem.

Zobacz także: rozwody.

Szerszy dostęp do dokumentacji medycznej oraz wypełnianie luk prawnych

Szerszy dostęp do dokumentacji medycznej oraz wypełnianie istniejących luk prawnych – projekt zmieniający ustawę o Prawach Pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta

W dniu 13 stycznia 2017 r. do Sejmu RP skierowano projekt ustawy o zmianie ustawy o Prawach Pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (druk sejmowy 1218). Szereg rozwiązań postulowanych w tym projekcie zmierza w kierunku zapewnienia szerszego dostępu do dokumentacji medycznej, doprecyzowania zasad tego dostępu jak również wypełnienia istniejących luk prawnych w zakresie ochrony praw pacjenta.
W projekcie zostało przewidzianych szereg rozwiązań mających na celu ochronę danych zawartych w dokumentacji medycznej jak i doprecyzowanie zasad realizacji prawa dostępu do dokumentacji medycznej. Dokumentacja medyczna będzie udostępniana: do wglądu w miejscu udzielania świadczeń zdrowotnych (z możliwością sporządzenia notatek lub zdjęć), przez sporządzenie jej wyciągu, odpisu, kopii lub wydruku, za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej lub na informatycznym nośniku danych. Za bardzo ważną zmianę uznać należy przewidziane w art. 20 ust. 2 prawa osoby najbliższej do uzyskania dostępu do dokumentacji medycznej. Obecne uregulowania, zawierające zamknięty katalog podmiotów uprawnionych do dostępu do dokumentacji po śmierci pacjenta blokowały w pewnych przypadkach możliwość uzyskania takich dokumentów np. przez rodziców zmarłych dzieci. W takich przypadka znacząco utrudniona jest możliwość dochodzenia roszczeń za błędy medyczne.

Projektodawca postuluje wprowadzenie do ustawy nowego art. 20a, w którym wyrażone zostanie wprost prawo pacjenta do leczenia od bólu. Chociaż na gruncie obecnego stanu prawnego nie ulega wątpliwości, że pacjent uprawniony jest do otrzymywania w procesie leczniczym leków przeciwbólowych, to jednak głośne przypadki medialne świadczą o istotnych zaniechaniach podmiotów leczniczych w tym zakresie. Jasne wyeksponowanie tego prawa w przepisach ustawy może mieć istotne znaczenie między innymi przy porodach, gdzie często odmawia się kobietom dostępu do tego typu środków, nawet pomimo ich wyraźnego żądania.

W projekcie zostało również wyrażone wprost prawo do godnego umierania. Również do tej propozycji odnieść należy się z aprobatą. Wyrażenie tego prawa wprost może przyczynić się do traktowania pacjentów nieuleczalnie chorych oraz leczonych paliatywnie z należytą każdemu pacjentowi godnością. Projektodawca zaproponował również w art. 21 ust. 1 prawa osoby najbliższej do obecności przy udzielaniu świadczenia zdrowotnego. Z pewnością na realizację tego prawa wpływ będzie miała praktyka, jednak w niektórych przypadkach np. przy porodach może ono stanowić podstawę prawną domagania się tego, aby towarzyszyć osobie najbliższej.

Projektodawca zdecydował się również wypełnić niektóre luki prawne w uregulowaniu postępowania przed wojewódzkimi komisjami ds. orzekania o zdarzeniach medycznych. Do tej pory postępowanie to, odwołujące się w pewnym zakresie do przepisów postępowania cywilnego, zawierało wiele luk rozwiązywanych przez komisje ad hoc. Przewodniczący komisji określony został jako podmiot kompetentny do oceny wniosku o ustalenie zdarzenia medycznego z perspektywy spełnienia wymogów formalnych. Do tej pory istniały zasadnicze wątpliwości prawne co do takich działań, gdyż przewodniczący nie posiadał ustawowego umocowania do wydawania orzeczeń (wydawać je mogła tylko komisja). Jako wypełnienie luki prawnej uznać również należy wprowadzenie procedury przekazania wniosku o ustalenie zdarzenia medycznego do właściwej komisji. Do tej pory komisje w różny sposób odnosiły się do wniosków wnoszonych niezgodnie z właściwością miejscową. Często dokonywały tzw. fizycznego zwrotu co nie tylko nie znajdowało oparcia w żadnej z istniejących procedur (k.p.c. czy k.p.a.) a dodatkowo często powodowało zamknięcie stronie możliwości dochodzenia swoich praw z uwagi na upływ 6-cio miesięcznego terminu na złożenie wniosku w trakcie zwracania wniosku.

Czy wszystkie z powyższych rozwiązań staną się obowiązującym prawem okaże się po przejściu pełnej ścieżki ustawowej. O końcowym rozstrzygnięciu losów projektu zamieszczona zostanie informacja na stronie Kancelarii.

Odszkodowania za opóźnienia samolotu

Gdyby komuś po Nowym Roku zrobiło się zimno lub po prostu chciał odpocząć, to przypominamy, że niezależnie od kierunku lotu, pasażerom przysługują odszkodowania za ewentualne opóźnienia ich lotu.
Kwestie tę reguluje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z lutego 2004 r. Wysokość ewentualnego odszkodowania uzależniona jest od rodzaju lotu, a także czasu opóźnienia. Obecnie, po zmianach będących następstwem wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach połączonych C-402/07 i C-432/07.

Odszkodowanie przysługuje w przypadku opóźnienia w stosunku do planowanego startu:
a) o dwie lub więcej godzin w przypadku lotów do 1.500 kilometrów; lub
b) o trzy lub więcej godzin w przypadku wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1.500 kilometrów i wszystkich innych lotów o długości pomiędzy 1.500 a 3.500 kilometrów; lub
c) o cztery lub więcej godzin w przypadku wszystkich innych lotów niż loty określone w lit. a) lub b).

Kwota ewentualnego odszkodowania uzależniona jest od wskazanego zasięgu podróży. I tak pasażerowie otrzymują odszkodowanie w wysokości:
a) 250 EUR dla wszystkich lotów o długości do 1.500 kilometrów;
b) 400 EUR dla wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1.500 kilometrów i wszystkich innych lotów o długości od 1.500 do 3.500 kilometrów;
c) 600 EUR dla wszystkich innych lotów niż loty określone w lit. a) lub b).

Życzymy udanego świętowania Karnawału ☺